Uzytkownik "emejurek"
> Uzytkownik"Grzesiek B." napisal
> > Nooooooo, a co czasem mozna..., nawet bez piwka.
> Czesc
> Dzisiaj jest dzien Whiskey Bar
> Brak KN, Myszy rajcuja.
> Grzesiu, a Ty spisz czasami?
Sypiam od 22 do 23, czasem dluzej (z zona), potem sypiam z kompem do 1, a
potem hyc do
lozka i sypiam snem prawdziwym. Sa ludzie sowy i ludzie skowronki... ;-))
> Szykuje plytoteke na Noce Blusowe, lokale, noclegi, balange, dojazdy.
> Zrobimy impreze u JB w Olsztynie w drugi dzien.
> Ja sie poucze, Wy zaspiewacie Ode.
> O!!! mam pomysl. Jedziemy do kupla nad jesioro Pisz. 6.oo rano ostani
pada.
Sounds interesting...
> Zabawa po pachy.
> Zapewnim inteletktualna dyskusja z napitym Jerzym P i Olkiem S. Ale Wala i
> Basia to trudny orzech do zgryzienia. Tylko jeden warunek "Bez zony, nie
> mozna" .
> Babom(a moze tak ;baba) Cos Sie Nalezy Tez
> A co tam u PL.
> Pozdrawiam
> emejurek
> ps
> Moge dowiesc KOMPUTERA
> (taxi Jacek przyszly socjolog, cala noc)
Kto wie, moze cos takiego jak doroczne spotkania letnie grupy w jakims tanim
osrodku gdzies w Polsce, kiedys stana sie faktem. Mam tylko nadzieje, ze po
kilku piwkach zale spowodowane "przesmiewczym" tonem odpowiedzi na grupie
nie przerodzily by sie w "Marshall arts...", a osrodek stalby sie wyspa
Hana, trup kladlby sie gesto a wszyscy rozjechaliby sie w wojowniczym
nastroju. Kilka osob do walk mam juz wytypowanych ;-)))
Tyle zarty, na serio, kto wie ?????
Czy zony dobrze bawilyby sie w towarzystwie mezow (jak zwykle z kompem, o
kompie, i z piwem...), przeciez maja to na codzien ... ;-)))
Pozdr,
GB
PS. Czekajmy na uwagi innych...